• Wpisów:124
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 19:04
  • Licznik odwiedzin:14 940 / 1167 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Miałam wrócić za pare dni a tu juz 93 mija od kiedy nic nie dodaje,powiem Wam,ze wyjątkowo zle pisze mi sie tu na telefonie ale nie mam niestety innego dostępu do internetu,zyje i mam sie troche super z czego sie niezmiernie cieszę. Jest fajnie,z czasem moze bedzie jeszcze fajniej,było by ekstra co nie.
I wiecie co,gdy zaglądam tu po takim długim czasie to czuje sie jak typowy facet dla ktorego wszystko jest takie banalnie błahe,dla przykładu pewna sytuacja - wychodzi facet rano po jedzenie,na śniadanie oczywiscie no i nie ma go przez te trzy bite miesiące,nagle ni z tego ni z owego wraca do domu z zakupami i pyta sie swojej kobiety 'kochanie co tak nieprzyjemnie pachnie?' A to ona umarła z głodu czekając na niego :v
 

 
Nie było mnie tu tak dawno po raz kolejny, nie wiem kto tu został a kto nie, brakuje mi czytania blogów które obserwuje, i w sumie nie mam pojęcia co mnie powstrzymuje przed wejściem tutaj, postaram się coś dodawać raz na jakiś czas nawet sama dla siebie w końcu miałam traktować to miejsce za swój 'pamiętnik'. Za wyrzucanie z siebie smutku, żalu, złości i tych pozytywnych rzeczy.
Gdy został tu ktoś kto czytał mojego bloga to może się odezwać będzie mi miło
 

 

Jestem szczęśliwa, czuje to w środku, w tej czarnej dziurze którą próbowałam zapchać byle kim, byle by nie być sama bo czułam się z tym okropnie.
Teraz jestem sama i dobrze mi z tym, sytuacja z Sz. wyjaśniona i jestem pozytywnie zaskoczona ze wszystko jest okej między nami, nie jesteśmy razem ale spotykamy się i spędzamy ze sobą czas i to mi w zupełności wystarcza. Ostatnio dowiedziałam się, że zaszła we mnie jakas zmiana, wydoroślałam na plus co też wpływa na mnie bardzo pozytywnie bo czuję że ludzie którzy zauważyli tą zmianę i mi o niej powiedzieli patrzą na mnie z większym szacunkiem, a może tylko mi się zdaje.
Dwa tygodnie temu miałam urlop i wykorzystałam go bardzo pozytywnie, pojechałam do Krakowa żeby zrobić sobie tatuaż a później ruszyła wraz z przyjaciółką na Woodstock.

i

Woodstock



  • awatar Mysterious lady: W takim razie dobra decyzja.. lepiej być samemu niz byle kim, byle by być ;p
  • awatar victim's mind: Boski tatuaż ! I ciesE sie ze jestes sCzesliwa !
  • awatar ◀Pućka ▶: Lepiej być samemu niż wprowadzać do swojego zycia byle kogo a potem cierpieć.. świetny tatuaż <3 Zapraszam . ☆ ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
"Wiecie, co jest fajnego w byciu singlem? Pewnie, że wiecie. Fajne jest to, że z niczego przed nikim nie musicie się tłumaczyć. Że nikt od Was niczego nie oczekuje, że do nikogo nie musicie się dostosowywać. Że Wasze życie jest tylko i wyłącznie Wasze, bez całej tej listy zakazów, nakazów i wspólnego układania grafiku. Chcecie na weekend w góry? Jedziecie. Chcecie przespać się z kolegą/koleżanką z pracy? To się przesypiacie.
To jest bardzo proste i bardzo wygodne i zaprawdę, można sobie nawet tłumaczyć, że zawsze można by tak żyć.
Natomiast życie szybko weryfikuje te plany i okazuje się, że jednak nie można. Że z czasem Wasza pełna dyspozycyjność przestaje już kogokolwiek obchodzić, bo koledzy i koleżanki, z którymi dotąd piliście do rana, mają swoje żony, swoich mężów, swoje dzieci albo choćby koty. Że to, że macie wolny wieczór, na nikim nie robi wrażenia, bo od zaliczenia kolejnego klubu ktoś może woleć oglądanie filmów pod kołdrą albo wspólne robienie spaghetti. Że to, że jesteście królem czy królową każdej imprezy nie ma już najmniejszego znaczenia, bo z osób Wam znajomych jest tam już tylko barman i pani pilnująca szatni.
Tak, to jest bardzo wygodne, kiedy macie dla siebie całe łóżko. Kiedy nikt nie zabiera Wam kołdry, nie budzi chrapaniem, nie wymaga powiedzenia „dobranoc”. To wygodne, że nie musicie mieć pełnej lodówki, bo jedzenie łapiecie na mieście w biegu, a cała łazienka jest tylko dla Was, więc i skarpety mogą być w niej porozrzucane, i deska nieopuszczona. Że szykować do wyjścia można się w niej do woli, bo przecież nie ma nikogo, kto by też chciał do niej wejść.
Tylko przychodzi taki moment, że chcielibyście czegoś innego. Czyjejś troski. Uwagi. Zainteresowania. Ręki, która podczas wieczornej pracy przy komputerze postawi na Waszym biurku herbatę. Która pogłaszcze, kiedy ulubioną bluzkę polejecie winem i która na czwarte piętro wniesie za Was ciężkie zakupy.
Wiecie, to strasznie fajne, kiedy wszystko można robić samemu. Ale jak fajne jest to, kiedy ktoś może robić to za nas. Nie dlatego, że mu za to zapłacicie i nie dlatego, że łączą Was więzy pokrewieństwa. Ale dlatego, że chce. Że jest z Wami tu i teraz i nie zamieniłby tego miejsca na żadne inne na świecie, bo tak zdecydował i w tym wyborze trochę z Wami już trwa.
Pewnie, że da się samemu naprawić kran, przemalować pokój, wymienić żarówkę. Da się pojechać na wakacje choćby i na drugi koniec świata. Da się samemu ugotować, nakryć do stołu, zjeść i pozmywać. Wszystko da się zrobić samemu. Tylko po co, skoro to wszystko jest o niebo lepsze, gdy robi się je we dwoje?
Ktoś kiedyś powiedział nam, że bycie singlem daje możliwości. A ja uważam, że ogranicza. Będąc z kimś, masz prawo zdecydować, czy chcesz coś robić we dwoje, czy jednak wolisz sam. Jeśli nie ma nikogo obok, wybór nagle znika. To nie jest dar od losu, że możesz sam obejrzeć sobie film. Po prostu nie masz wyjścia.
W byciu singlem najbardziej dojmująca jest właśnie samotność. To, że kiedy już wyciągniesz znajomych na jakąś imprezę, to po powrocie do domu i tak zostaniesz sam. Zastaniesz tam tak samo rozrzucone w nieładzie rzeczy, tak samo niepościelone łóżko, tak samo niezrobioną kolację. Nie będzie na Ciebie czekało nic poza tym, co znane i zapamiętane. Zero zaskoczeń. Wrażeń. Wzruszeń.
Kiedy będziesz mieć gorszy dzień, nikt nie zapyta, dlaczego. Bo nikt się o Ciebie nie troszczy. Nikomu na Tobie nie zależy. Nikt nie zastanawia się, jak Ci minął dzień, nie tęskni za Tobą, nie myśli o Tobie, kiedy wstaje rano ani kiedy kładzie się spać.
Dlatego czasem, zamiast myśleć, jak wiele Ci daje życie bez związku, pomyśl, jak wiele Ci ono zabiera. Jasne, że wszystko możesz robić sam, nie wyłączając z tego orgazmów. Ale nie przytulisz się sam ani przed, ani po. Ani również w trakcie."

Joanna Pachla

  • awatar Catkin ☆: Piękny tekst. Ja teraz nie wyobrażam sobie życia bez mojej drugiej połówki.
  • awatar Król Kaliforni: mniejsza cześć mówi zgadzam się a większą nie zgadzam się w każdym razie dziwne
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"Ktoś kiedyś powiedział, że żegnać się, to jakby trochę umierać. Ten ktoś nie miał racji. Ja cały umierałem. Po raz kolejny."

Jacek Inglot

 

 
Yup
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"Sądzę, że powinnaś dalej żyć tak, jak żyłaś, zanim się poznaliśmy. Czerpać radość ze swoich zajęć. Nie można uwiesić się na szyi drugiego człowieka i podporządkować całego swojego jestestwa jemu. Każdy jest odrębną jednostką, ma swoje nadzieje, plany, marzenia. Możemy kochać, ale nie powinniśmy zapominać, że każdy jest w stanie żyć bez drugiego. Co zrobisz, kiedy odejdę? Albo ty zdecydujesz się mnie opuścić? Gorzko zapłaczesz i powiesz: 'Nie mam nic, bo miałam tylko jego?'”
Gabriela Gargaś

Ja chyba o tym zapomniałam,o tym całym uwieszaniu się na szyje i teraz jest mi tak cholernie ciężko.

 

 
Sometimes you just have to let go, give up on people even if it hurts and after that, when you will be stronger, they won't forget you. Remember, revenge is a dish best served cold



Stęskniłam się za byciem tutaj,chyba pora wracać.
 

 

“ But at some point you have to stop being so angry, you have to stop being so sad, you have to stop killing yourself and start being gentle with yourself. At some point you have to just let it all go and be happy, you have to spread love instead of being afraid of it. You have to love yourself and everyone around you before its too late. Dont waste away being unhappy over trivial things dear. Dont do it. Dont do it to yourself and dont let other people do it to you. ”


 

 
Cześć,siedzę sobie w pracy i zjadłam przed chwilą śniadanko. Cały czas myśle o tym czy dzisiejszy wieczór wypali,jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to będzie mega.

Urodzinowo ✨✨✨
 

 
Hej ho,dawno nic tu nie dodawałam.Znowu.
Nie wiem w którą stronę iść.
Czuję,że w połowie żyje mi się w szczęściu a w połowie w smutku i nie mam pojęcia jak przedostać się na tą szczęśliwą,taki mój problem.
Dalej nie mam żadnych fajnych inspiracji to dostaniecie mnie i fajną piosenkę.
Polecam bardzo.


Zafarbowałam włoski
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Staram się jakoś funkcjonować w tym całym życiu i czuje,że idzie mi kiepsko.
Czegoś od siebie oczekuję ale sama nie wiem czego.
Chcę robić coś co będzie sprawiało,że będę czuła,że się spełniam,rozwijam. Coś co będzie mi dawało satysfakcje i podbudowywało mnie,mój umysł.
Chciałabym być jak Sz.
Chciałabym umieć podejmować szybko decyzje, bez marnowania czasu na plusy i minusy na to,że będę czegoś żałować,chcę myśleć chłodno i racjonalnie,być pewną siebie osobą która wie kim jest i wie czego chce w życiu,i tym się kieruje.
A ja nie wiem nic,jestem panikarą,szybko się denerwuję i panikuję z małej nic nie znaczącej błahostki.
Jestem jak poszarpany kłębek wełny którą bawi się kot.
Od czego zacząć?

Czuje,że nic tu nie pasuje i wszystko wygląda ohydnie na tym blogu.
Potrzebuje jakiś zdjęć.
Na chwilę obecną mogę wam pokazać tylko siebie
  • awatar SIilly: O ludzie, jaka cudowna istota ;_;
  • awatar ambition: trzeba zacząć od malutkich rzeczy , a może zdarzyć się tak że pociągną Cię one do większych ;) aaa i już mi się podoba Twój sweterek ;)
  • awatar One heart.: Też nie raz szukałam czegoś czym mogłabym się zająć i znalazłam bieganie. To przyjdzie samo z siebie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Smutno mi.

 

 
Cześć!
Przyszedł marzec i po raz pierwszy pomyślałam o jakiś postanowieniach miesięcznych które w pewien sposób jakoś podbudują mnie na duchu,sprawią,że będę czuła się dobrze sama ze sobą

- porządnie dbać o cerę i włosy
- pić regularnie pokrzywę (działa cuda na włosy!)
- zacząć powoli wdrażać zdrowe posiłki tak jak kiedyś
- przeczytać 2 lub 3 ciekawe książki
- czerpać więcej radości z małych rzeczy,mniej się dołować i zamartwiać
- doceniać ludzi przy których czuję się dobrze
- nauczyć się gotować smacznych i zdrowych dań

Na chwile obecną to chyba wszystko.
A no i za 29 dni mam urodziny 20! o:
Jejuu,dopiero co stałam się pełnoletnia a tu kończy się ostatnie naście,szybko zleciało
Na prezent planuję sobie kupić kilka par plugów i jeszcze pare drobiazgów.
  • awatar One heart.: Powodzenia! Postanowienia dobra rzecz ;)
  • awatar Być Idealną ..: Powodzenia, oby wszystko się sprawdziło! Ja już kilka lat temu miałam 20 i niestety teraz to już strasznie szybko leci. ;c
  • awatar Folari: Ja sobie nie wyobrażam braku tych nastu lat. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ostatnio wszystko bardzo pozytywnie!
W pracy nie jest źle,na resztę też narzekać nie będę. Poznałam jakiś czas temu fajnego mężczyznę, teraz jesteśmy razem i bardzo się z tego cieszę.
Weekend spędziłam cudownie z Sz.
Dzisiaj wieczorem też się widzimy,no i chyba będę robić industriala : D
A wczoraj wybrałam się na zakupy i wpadł mi w rączki mega sweterek! Jak zrobię zdjęcie to z chęcią się pochwalę












  • awatar monkeyslut: Ja żyję z moim industrialem jakieś 4 miesiące i tak jak wygląda pięknie, tak dalej mi się nie zagoił...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W końcu koniec weekendu i jutro wolne <3
Praca w sobotę jest strasznie męcząca.
Dobrze,że dzisiaj tylko od 9 do 15,później byłam na zakupach i po 16 wróciłam do domu a jutro leniuchuję i może wieczorem gdzieś wyjdę.
W tygodniu wypłata chyyyba,oby bo chce już iść do fryzjera i zamówiłam sobie sweterek
A w przyszłą sobotę na randkę,he
A tak szczerze gdybym mogła to spędzała bym całe noce na na oglądaniu seriali a całe dnie bym spała.
Cóż,bycie dorosłym wymaga pójścia do pracy, usamodzielnienia się i wstawiania o 5 rano na pierwszą zmianę
Idę chyba zaraz robić warzywa na patelnie i oglądam sons of anarchy - miłość moja
Nudno tu bardzo.

kochanie, jestem koszmarem ubranym jak marzenie'
Taylor prawdę ci powie











Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Yo soy la princesa <3
 

 
Byłam dzisiaj na zakupach z moją P,miałam sobie coś dobrego do żarcia na kilka dni kupić i co? same śmieciowe dziadostwo kupiłam. #takbardzożycieświniorka
Mam ochotę zacząć oglądać jakiś fajny serial
Od wczoraj nie mogę przestać słuchać tego kawałka












 

 
Mam do napisania tutaj tyle rzeczy a w głowie mam taki chaos od którego nie mogę się uwolnić.
Pamiętacie jak kiedyś pisałam o X? O tym jak złamał mi serce i porzucił jak popsutą zabawkę?
Napisał do mnie kilka dni temu i przeprosił,no i piszemy ze sobą od tych kilku dni a ja nie wiem co mam robić,nie spodziewałam się tego,że kiedykolwiek się jeszcze do mnie odezwie a tu nagle przeprasza za wszystko,tak bardzo chcę,żeby był w moim życiu,żeby przy mnie był i tak bardzo się boję.
To wszystko jest takie skomplikowane.
Przynajmniej w pracy jest okej,dzisiaj kierowniczka do mnie napisała,że nasz salonik ma pierwsze miejsce w rejonie za styczeń


 

 

Łamiesz mi serce.
Ale i tak ciągle jesteś moim oczkiem w głowie.











 

 
Dancing on them tables ain't got no cares, no sorrow
 

 
Wiecie co,niedawno u mnie w pracy przyszedł nowy numer shape no i jest z dodatkiem płyta z ćwiczeniami i bardzo chciałam ją sobie kupić a wyszło tak,że pieniądze przepieprzyłam na śmieciowe żarcie... #takbardzoja #jeszczetrocheibędęświniorką #zładieta :" )












  • awatar victim's mind: zdj boskie ! a płytą się nie przejmuj na pewno bd można w necie znalezc te ćwiczenia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie ścigaj człowieka, który postanowił od Ciebie odejść. Nie proś, żeby został. Nie błagaj o litość.
On pojawił się w Twoim życiu tylko po to, żeby obudzić w Tobie to, co było uśpione. Muzykę, z której nie zdawałeś sobie sprawy.
Jego misja jest zakończona. Podziękuj mu i pozwól odejść. On miał tylko poruszyć strunę. Teraz Ty musisz nauczyć się na niej grać.
— Pawlikowska